Ankiety za 5 milionówSzykuje się najbardziej kontrowersyjny przetarg w historii polskiego rynku badań sondażowych i w dodatku jeden z najdroższych. PFRON chce wydać ponad 4 miliony złotych na przepytanie stu tysięcy niepełnosprawnych. Nie jest jednak pewne, czy tak kosztowne badania przyniosą jakiekolwiek rezultaty. Góra pieniędzy wyrzucona w błoto oceniają socjologowie.Emocje socjologów podgrzewa także sam przetarg, który ogłosił Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. Poszukuje on firmy, która przepyta 100 tysięcy niepełnosprawnych, docierając do każdego z 379 powiatów w Polsce. Potrzeba nam rzetelnych danych o potrzebach i problemach niepełnosprawnych tłumaczy Sławomir Lipke z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. W Polsce jest ponad 5 milionów niepełnosprawnych. Ankieterzy mają więc dotrzeć do 2 proc. z nich. Firmy badawcze i statystycy są zgodni: takie badania są drogie, czasochłonne, a wiarogodne dane można uzyskać na mniejszej próbie. Można by je spokojnie zrobić na 10 tysiącach osób, a i tak byłoby to bardzo duże badanie ocenia Paweł Grzelak z Polskiego Generalnego Studium Wyborczego PAN. Według prezesa PFRON, tak ogromna próba ankietowanych jest uzasadniona. Jestem socjologiem z wykształcenia, zjadłem zęby na badaniach osób z niepełnosprawnością i nikt mi nie udowodni, że ich sytuacja w Polsce jest identyczna. Jeśli jakiś naukowiec może mi dziś powiedzieć, że może to stwierdzić bez badań, to gratuluję intuicji zaznacza Skiba i przekonuje: Gdyby każdy powiat miał samodzielnie zorganizować takie badanie, wyszłoby dużo drożej. Koordynator badania, dr Jacek Pluta z PFRON dodaje: Chcemy zdiagnozować sytuację, potrzeby i możliwości osób niepełnosprawnych i stworzyć szczegółową mapę polskiej niepełnosprawności. Nie ma w Polsce takiej bazy danych przekonuje. Miarodajność uzyskanych wynikówChoć badania są zakrojone na wielką skalę, to wcale nie muszą przynieść oczekiwanych wyników. Dlaczego? Termin realizacji jest ekspresowy. Oferty muszą być złożone do 20 kwietnia, wykonawca zostanie wybrany do końca czerwca, a na samo badanie jest czas do 31 grudnia. Po raz pierwszy usłyszałam o badaniu miesiąc temu. Tak mnie zaskoczyła ta informacja, że tylko się roześmiałam i powiedziałam, że chyba mój rozmówca nie oczekuje, że będę to na serio rozważać. Ale i tak zapytał mnie, ile takie badanie powinno trwać i ile kosztować. Powiedziałam, że 10 milionów i dziesięć lat opowiada przedstawicielka kolejnej dużej firmy badawczej. Nazwiska ujawniać nie chce. Czy będzie bojkot?Gorąca dyskusja o badaniu zleconym przez PFRON toczyła się na posiedzeniu zarządu Organizacji Firm Badania Opinii Rynku. To prestiżowe stowarzyszenie skupiające największe firmy z branży badawczej na polskim rynku. Zdecydowanie to najbardziej kontrowersyjny przetarg w historii polskiego rynku badań. mówi prezes organizacji Janusz Durlik Zarząd organizacji zwrócił się z oficjalnym komunikatem do wszystkich firm, które zrzesza. Pyta w nim, czy zdecydują się solidarnie bojkotować przetarg. Czy nie lepiej działać zamiast badać?Badanie jest realizowane w ramach unijnego programu operacyjnego Kapitał Ludzki. Jednak jak czytamy w definicji programu, pieniądze te można wydać nie tylko na badania, ale i na aktywizację zawodową niepełnosprawnych, promocję zatrudnienia czy kampanie skierowane do pracodawców. Sięgać po nie może nie tylko państwowy fundusz, ale i sami niepełnosprawni, ich rodziny i pracodawcy. Dlaczego Fundusz zamiast aktywizować niepełnosprawnych, woli ich badać? pytamy Sławomira Lipke, który odpowiada w PFRON za projekty unijne. Fundusz po prostu realizuje projekty zaplanowane na ten rok, w ramach projektu Kapitał Ludzki. Jednym z celów jest rozeznanie sytuacji, żeby właściwie wydatkować pozostałe środki. W Ministerstwie Rozwoju Regionalnego dowiadujemy się, że przez najbliższe 4 lata PFRON może otrzymać jeszcze 90 milionów euro dofinansowania. Fundacje albo skonfundowane lub pełne nadzieCi, którzy na co dzień walczą o poprawę losu niepełnosprawnych, mają podzielone zdanie na temat badania. Skuteczność?Przychody PFRON pochodzą głównie z obowiązkowych comiesięcznych wpłat od przedsiębiorców. Składki płacą wszyscy, którzy zatrudniają co najmniej 25 pracowników na pełny etat, a wśród nich mniej niż 6 proc. niepełnosprawnych. Do tego dochodzą dofinansowania z Unii Europejskiej liczone w milionach euro. Do dyspozycji funduszu w zeszłym roku było ponad 4 miliardy złotych. Od roku 2003 do 2007 roku wydatki funduszu wzrosły o prawie 2,5 mld, natomiast liczba pracujących niepełnosprawnych spadła o 80 tysięcy osób. To dane GUS i Biura Pełnomocnika Rządu ds. Osób Niepełnosprawnych Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej. Bez komentarza pozostawimy fakt iż podstawowym celem PFRON jest aktywizacja zawodowa osób niepełnosprawnych ... Kompromis w sprawie dofinansowań do pracy osób z niepełnosprawnościąSejmowa Komisja Polityki Społecznej i Rodziny przyjęła poprawki do projektu zmiany Ustawy o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych zaproponowane przez specjalnie powołaną podkomisję. Teraz nowelizację ustawy czeka drugie czytanie w Sejmie ... Nowelizacja ma za zadanie dostosować polskie przepisy do rozporządzenia Komisji Europejskiej nr 800/2008. Wymusza ono na krajach członkowskich zmiany, które wyrównają szanse wszystkich podmiotów funkcjonujących na rynku pracy. Zgodnie z nimi dofinansowanie do zatrudnienia osoby z niepełnosprawnością nie może przekroczyć 75% całkowitego kosztu jej zatrudnienia. Na ostatnim posiedzeniu komisji został przyjęty wniosek formalny o wstrzymanie prac nad ustawą do czasu rozstrzygnięcie przez Biuro Analiz Sejmowych (BAS) czy projekt rządowy nie wykracza poza to, co wymusza rozporządzenie Komisji Europejskiej. Ostatecznie projekt nowelizacji ustawy wraz z poprawkami został przyjęty przez komisję. fotografia ślubna kraków | Węże przemysłowe |