Wiersze Roberta Wiktorowicza | |
Gody kanejskieNa szar‘ plamę miasta w pyle Dzi¶ w Kanie Galilejskiej wesele Więc ¶piew więc taniec I nie liczy się nic dopóki Jutra nie ma | |
KometaW pędzie Gdzie narodzona A Ona w wieczno¶ć | |
Dwa ¶wiatyNa zewn‘trz wszystko jest w porz‘dku Lecz w ¶rodku wieczny zgiełk Z pozoru wszystko jest w porz‘dku Tylko czasem wiersz | |
Tabula rasaJustynie Narodziny były bólem Od nowa Nie musisz jednak | |
ModlitwaOdezwij sięNiech zadrży przed ołtarzem w ¶więto¶ci zastygłe powietrze Nie pragnę dotykać przebitego boku wkładać palców w ¶lady gwoĽdzi Wystarczy mi tylko usłyszeć a powiem - Pan mój i Bóg mój - Bo widzisz I wci‘ż błogosławię ciepło kobiecych dłoni | |
CiemnowłosejKsiężyc jak rzekaNie mam imienia Gdzie¶ w serca krypcie saksofon łka Pod powiekami żółta sukienka Pyłem marzenia Księżyc jak łza | |